Jarosław Komorowski / NA ZDROWIE!

Aktualizacja: mar 12



Dawno, dawno temu, kiedy dyrektorem warszawskiego Teatru Polskiego był Kazimierz Dejmek, przyszła rano nagła wiadomość o chorobie kolegi, grającego niezbyt wielką, ale ważną rolę w wieczornym spektaklu. Dyrektor Dejmek prowadził zatem próbę nowej sztuki, równocześnie bardziej do siebie niż do zespołu narzekając, że nie ma kim zastąpić chorego. Obecny przy tym asystent reżysera z aktorskim dyplomem i ambicjami w pewnym momencie oświadczył: „Panie dyrektorze, ja tę rolę umiem na pamięć”. Dyrektor udał, że nie słyszy (a słuch miał doskonały) i nadal głośno rozważał, jak by tu problem rozwiązać. „Panie dyrektorze, ja tę rolę umiem na pamięć” – powtórzył asystent. Dejmek i tym razem nie zareagował, a wychodząc po skończonej próbie odwrócił się i rzekł do pilnego asystenta: „Panie N., ja to umiem na pamięć rolę Ofelii”.


Anegdota jest solą teatru. Bywają lepsze i gorsze, wiele ma jednak niezaprzeczony walor jedynych w swoim rodzaju historycznych dokumentów. By się o tym przekonać, sięgnijmy po opowieść mało znaną, bo zamieszczoną w „Kurierze Warszawskim” dopiero w roku 1827 (nr 314), ale dotyczącą początków Teatru Narodowego:


„Gdy roku 1765 pierwszy raz w Warszawie otworzono publiczny teatr polski, w czasie jednego z powtórzeń komedii Natręci, napisanej oryginalnie przez Bielawskiego, między drugim a trzecim aktem jedna z aktorek grających w tej komedii dostała kolek i w żaden sposób nie mogła wystąpić na scenę. Wielu było spektatorów, a między nimi znakomitych osób niezmiernie ubolewających, że widowisko nie może być dokończonym. Wtem jeden z pacholików dworu hetmana Branickiego oświadcza, że całą tę komedię umie na pamięć, od deski do deski, i jeżeli pan zezwoli, zastąpi chorą aktorkę. Podobał się ten projekt obecnym, natychmiast ubrano go w suknie kobiece, a że był śliczny chłopiec, wydawał się jak dziewczyna, odegrał rolę z powszechnym, jak wówczas zwano, aplauzem. Senatorowie i damy, znajdujący się na tym widowisku, przesadzali się nazajutrz w przesyłaniu podarunków temu śmiałemu pacholikowi, radząc aby wszedł do tworzącego się teatru, którym się opiekował król i najznakomitsze osoby, przewidując że byłby z niego jeden z najdoskonalszych artystów dramatycznych. Przyjął chętnie tę radę, lecz pewna majętna wdowa, widząc go na scenie w owej zastępującej kobietę roli, tak go pokochała, że oświadczyła, że obierze go za męża. Wolał przeto wywzajemnić się zacnej dobrodzice, niż w niepewnym losie scenicznym szukać szczęścia”.


Znaleziskiem dość nieoczekiwanym jest warszawska anegdota, zamieszczona na łamach ukazującego się w Toruniu pod pruskim zaborem niemieckiego pisma „Thorunia” (1831 nr 96). Ponownie jesteśmy zatem w Teatrze Narodowym, pod sam koniec wieczoru:


„W Warszawie nie było dawniej wolno dawać przedstawień w pierwszy dzień ważnych świąt kościelnych. Tymczasem aktor, który w sobotę przed Zielonymi Świątkami miał zapowiedzieć sztukę na poniedziałek, zapomniał się i rozpoczął obwieszczenie słowami: „Jutro będziemy mieli zaszczyt…”. Ktoś z parteru krzyknął: „Jutro jest niedziela”. – „Cóż stąd, odparł aktor, jutro będziemy mieli zaszczyt z naszym panem dyrektorem i całą wyborną kompanią jeść obiad u miłośników sztuki scenicznej w Wilanowie, pojutrze natomiast przedstawioną będzie opera pod tytułem Tajemnica. Tu aktor śmiejąc się kichnął, a parter wołał: „Na zdrowie, dobrego apetytu na jutro”.


Kiedy się to zdarzyło dokładnie, trudno powiedzieć – tytuł opery datowania bynajmniej nie ułatwia. Na pewno jednak w czasach, gdy można było bez problemu kichnąć w miejscu publicznym. Czego i Państwu ze wszechmiar życzę



Jarosław Komorowski


O AUTORZE:

prof. Jarosław Komorowski, pracuje w Instytucie Sztuki PAN w Warszawie. Wykładowca w Akademii Teatralnej w Warszawie. Autor jedenastu książek z zakresu historii teatru i licznych artykułów naukowych. Specjalizuje się w twórczości W. Shakespeare’a, historii teatru na dawnych Kresach Wschodnich Rzeczypospolitej (XVII w. – XX w.) oraz kulturze i zabytkach Kresów Wschodnich, zabytkach i pamiątkach historycznych Dolnego Śląska. Mieszka w Warszawie.



POPRZEDNI FELIETON Z CYKLU "OKRUCHY W SIECI"

85 wyświetlenia

info

Zarejestruj się - wkrótce!

© 2019 teatrologia.info

  • Facebook - Biały Krąg